WIELKA WYMIANA UBRAŃ I AKCESORIÓW - Warszawa
poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Po zasłużonej wakacyjnej przerwie pora wrócić do rzeczywistości. Większość z nas wakacje ma już za sobą, czas przywitać jesień w mieście. Pora  też po raz kolejny w tym roku odświeżyć szafy, zanim całkowicie zapadniemy w letarg jesienno-zimowy. Dlatego też zanim nadejdą zimne, ciemne wieczory Lula.pl zaprasza na II spotkanie z cyklu Lula Swap Show, czyli wielka wymiana ubrań i akcesoriów.

KIEDY I GDZIE:

10 PAŹDZIERNIKA, SIEDZIBA AGORY

 UL. CZERSKA 8/10, WARSZAWA

POCZĄTEK IMPREZY: GODZ. 16.00

WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO WZIĘCIA UDZIAŁU W SPOTKANIU PROSIMY O PRZESYŁANIE ZGŁOSZEŃ NA ADRES: SWAPPING@GAZETA.PL

WEJŚCIE NA IMPREZĘ BEZPŁATNE NA PODSTAWIE MAILOWEGO POTWIERDZENIA PRZYBYCIA ZE STRONY ORGANIZATORÓW.

W planie spotkania nie zabraknie atrakcji, szczegóły będziemy ujawniać stopniowo:).

Zachęcam do regularnego odwiedzania naszego bloga, ciekawych wpisów będzie systematycznie przybywać.

16:51, bluemistress , Szmatrix
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 lipca 2009

W czasie wakacji obowiązkowy zestaw: jednoczęściowy strój kąpielowy, okulary i duża torba!

Dzikość ujarzmiona, czyli propozycja na wakcje od Just Cavalli. Wybrałam modele jednoczęściowe, z asymetrią. Na uwagę zasługuje zwłaszcza czarny, który byłby kompletnie nudny, gdyby nie ciekawe rozwiązanie... z rozcięciem, które przecina strój w górnej części (najlepsze w tym projekcie jest to, że można odświeżyć stary strój wzorując się na Cavallim:).

Włoski szyk na plażach prosto z domu mody Pucci. Tym razem stawiamy na optykę. Wzór stroju kąpielowego wzbogacony jest czarnymi wstawkami, które podkreślają biust i mogą świetnie zatuszować szerokie biodra. I jeszcze dodatki, zdecydowanie rewelacyjne okulary!

Jednoczęściowy strój kąpielowy z abstrakcyjną grafiką od Michaela Korsa to propozycja dla osób, które nie boją się nietuzinkowych rozwiązań i lubią dobrą zabawę.

Dla miłośniczek groszków oraz słonecznych kolorów Michael Kors przygotował specjalny kostium kąpielowy, który ewidentnie nawiązuje stylem do lat 50. Zarówno wzorem, jak i fasonem.

Być może Kors inspiracji szukał spoglądając na fotografie boskiej MM?

Oscar de la Renta proponuje kobietom jednoczęściowy kostium, który idealnie podkreśla talię. Obowiązkowe kolory: czerwienie, szarości, zielenie i beże.

Stella McCartney stawia w tym sezonie na kostiumy kąpielowe w roślinne wzory i dekolty w kształcie litery V.

Na koniec Herve Leger By Max Azria... Seksowna kolekcja, w której dominują czerń, szarości i czerwienie.

 

15:46, ma.demoiselle , Inspiracje
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 czerwca 2009

Warsaw Fashion Street to wydarzenie, w którym mieszkańcy Warszawy, turyści, telewidzowie oraz internauci mogą zapoznać się ze światem kultury, mody i sztuki. Piąta edycja Warsaw Fashion Street inspirowana jest twórczością Fryderyka Chopina.

28 czerwca na Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie odbędą się m.in.: koncerty Chopinowskie. Przez cały dzień odbędą się koncerty wybitnych pianistów, którzy wykonają swoje utwory Chopina w różnych aranżacjach. Organizatorzy zapowiadają wyjątkowe wystawy, prezentacje plakatów pod hasłem „Przyjaciele Chopina zapraszają na koncert”, pokazy mody kolekcji autorskich polskich i zagranicznych projektantów.

Uwaga! Będą konkursy:) jeżeli marzycie o samochodzie zaprojektowanym przez Dom Mody Versace - to zarezerwujcie sobie koniec czerwca na WFS.

WFS 2009 będzie transmitowane przez program 2 TVP. Emisja na żywo przez 10 godzin wydarzenia zaplanowana została również w internecie (Sophisti.pl, Netshape, Iplex.pl).

Organizatorem piątej edycji Warsaw Fashion Street jest Dom Mody Forget me Not.

Więcej o WFS 2008 na http://moda.gazeta.pl.

11:19, ma.demoiselle , Inspiracje
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 czerwca 2009

Po tygodniowej przerwie wracam, by opowiedzieć o Szmatrixie. Zanim jednak zamieszczę fotki, proponuję krótkie sprawozdanie:

Pod koniec kwietnia ruszył nasz blog, dzielnie wspierany przez serwisy Lula.pl oraz Groszki.pl.

Powoli przez cały maj podgrzewaliśmy atmosferę, a zawrzało na kilka dni przed Szmatrixem. Dlaczego? Otóż z wielu tekstów poświęconych modzie i samej wymianie ubrań, największe kontrowersje wzbudził artykuł poświęcony historii "swapping parties" (niesamowite jak jedno zdanie może pobudzić użytkowników Lula.pl i Groszki.pl do komentowania;) przy okazji pozdrawiam wszystkich dzielnie obliczających średnią krajową!

W środę przed Szmatrxem odbyła się wielka próba chodzenia. Potem odliczaliśmy godziny do Szmatrixa.

Po wejściu do budynku Agory, uczestnicy otrzymywali numer własnego stoiska (po wcześniejszym okazaniu dowodu osobistego, dlaczego? wkrótce zobaczycie).

Panie nie próżnowały, a pomysły na wykorzystanie przestrzeni były niesamowite, a także praktyczne!

Uczestnicy bardzo szybko zapełnili salę, w której przygotowano dla nich stoiska.

Uczestnicy zajmowali swoje stoiska i powoli rozpoczynali poszukiwania, a na zewnątrz swoje stoiska rozłożyła ekipa dbająca o poziom kofeiny w organizmach uczestników Szmatrixa, barmani, którzy robili genialne drinki oraz ekipa z Avonu z genialnymi makijażystkami.

Perfumy, buty, torebki, kolczyki, czapki, apaszki, bluzki, spodenki, sukienki, paski, broszki, kozaki, bluzy, marynarki, spódniczki i wiele innych rzeczy... W sumie chciałoby się napisać "Czego to na Szmatrixie nie było":)

Przedsiębiorcze uczestniczki Szmatrixa zabrały ze sobą pomocników:) i jak można zauważyć również najmłodsi byli wymianą bardzo zainteresowani (pozdrowienia dla najmłodszego uczestnika Szmatrixa!)

"Artyści, rewolucjoniści, odkrywcy" - jak wspomniałam na Szmatrixie, bardzo subiektywny wybór projektantów do prezentacji...

Po prezentacji rozpoczął się pokaz mody Szmatrix Fashion Show.

Nasz miniwybieg dla modelek:)

Jednak zanim dziewczyny pokazały się na wybiegu, o każdą zadbały makijażystki.

W samo południe rozpoczął się pokaz.

Więcej informacji o pokazie i konkursie znajdziecie w serwisie Lula.pl w zakładce SZMATRIX.

/Fotograf: Krystian Szczęsny/

13:08, ma.demoiselle , Szmatrix
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 08 czerwca 2009

Jesteśmy już po:). W sobotę 6 czerwca odbyło się pierwsze inspirowane nurtem „swapping parties”  spotkanie z cyklu Szmatrix Lula Swap Show. W wielkiej wymianie ubrań uczestniczyło około 200 osób, przede wszystkim dziewczyny, ale nie zabrakło i panów. Najmłodszy uczestnik imprezy miał nieco ponad rok.

Pierwsi uczestnicy Szmatrixa pojawili się w Agorze z torbami pełnymi ciuchów i dodatków już po godzinie 9. Specjalnie dla nich przygotowaliśmy kawę Nescafe Dolce Gusto, Red Bulla i drinki. Nie zabrakło oczywiście stoiska z kosmetykami Avon, głównego partnera spotkania, kolejka dziewczyn z niecierpliwością czekała na malowanie i porady makijażystki.

Główną atrakcją imprezy był wyjątkowy w swoim rodzaju pokaz mody Lula Fashion Show, w którym udział wzięły laureatki przeprowadzonego przez nas konkursu. Dziewczyny, dziękujęmy, byłyście świetnie. Chętni mogli dodatkowo posłuchać krótkiej prezentacji na temat historii mody.

Transakcjom i przymiarkom nie było końca. Cała impreza zakończyła się przed godziną 15.

Lula.pl planuje kolejną wymianę ubrań z cyklu Szmatrix Lula Swap Show na jesieni. Będziemy informować:).

 

14:33, bluemistress
Link Komentarze (1) »
piątek, 05 czerwca 2009

Wczoraj w końcu spotkałam się z naszymi modelkami. Pierwsze wrażenie: na żywo wyglądają jeszcze lepiej niż na fotkach, które mogliście oglądać przy wpisie o wynikach konkursu. I dodatkowo wszystkie dziewczyny są bardzo sympatyczne, to ważne zwłaszcza, gdy zamierza się je nękać przez kilka godzin nauką chodzenia po wybiegu.

Próba miała rozpocząć się o 15, niestety ze względu na korki i inne sprawy, rozpoczęliśmy później. Krótki pokaz to wielkie przedsięwzięcie: bo trzeba kolejność ustalić, dobrać muzykę, zsynchronizować czas na przebranie z tym na wyjście i zejście, pomyśleć o wacikach do butów, nie wpaść w panikę i przewidzieć wszelkie możliwe scenariusze, łącznie z brakiem prądu (ale to już przesada).

Na naszej próbie pojawiła się również ekipa wideo z dziewczynami z serwisu Lula.pl, które podpytały nasze modelki o stroje, samopoczucie i jeszcze zdążyły zmontować nagranie z przebiegu próby (efekty ich działań możecie oglądać na Lula.pl).

Po ustaleniu kolejności wyjść, strojów a także odpowiedniej muzyki (będzie jak na pokazach w Paryżu), dziewczyny wyruszyły... I teraz wyobraźcie sobie, jak kroczą dumnie po wybiegu, z rozwianymi włosami i tajemniczym uśmiechem na twarzy... Właśnie tak to wyglądało kilka godzin później, przed 18. Nie pamiętam własnej nauki chodzenia, ale wybieg to jest wyzwanie! Dlatego liczę, że uczestnicy Szmatrixa docenią starania naszych modelek:)

 

15:39, ma.demoiselle , Szmatrix
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 czerwca 2009

Rocznie Polacy wydają na ubrania średnio 400-500 zł. Wśród zakupionych rzeczy najczęściej znajdują się ubrania sezonowe oraz buty, które szybko niszczą się. Oczywiście, często kupujemy rzeczy, które podobają się nam w sklepie, na manekinie, jednak po pierwszym założeniu znikają w czeluściach naszych szaf. Problem nieużywanych ubrań, a przede wszystkim darmowego uzupełnienia garderoby rozwiązała pewna Amerykanka kilkanaście lat temu.

Suzanne Agasi, założycielka i dyrektorka firmy Clothing Swap, wierzy, że każdy może wyglądać świetnie, wystarczy odrobina kreatywności i trochę gotówki. Suzanne uwielbia się dzielić, dlatego w 1994 roku rozpoczęła cykl małych spotkań, podczas których jej znajomi z San Francisco mogli wymieniać się ubraniami. Ilość spotkań oraz liczba ich uczestników bardzo szybko wzrosła i stała się inspiracją do stworzenia firmy Clothing Swap. Agasi posiada niespożyte pokłady energii, liczba zorganizowanych przez nią spotkań stale się powiększa. Agasi sama załatwia lokal, catering, zaprasza stylistki i prowadzi imprezę. Wstęp na organizowane przez nią spotkania wynosi od kilku do kilkudziesięciu dolarów.

Popularność "swapping parties" jest obecnie ogromna, wystarczy wspomnieć, że organizuje się je nie tylko w USA, lecz w wielu krajach europejskich oraz w Australii. Doczekały się również wielu odmian, ze "swapping parties" korzystają m.in. młode mamy, którym wymiana dziecięcych ubranek ułatwia prowadzenie domowego budżetu, zwłaszcza gdy dzieci bardzo szybko rosną.

W Polsce wymiana ubrań staje się coraz popularniejsza. Z reguły spotkania odbywają się w wielkich miastach (np. Dni Ciucha w Warszawie i Łodzi, Ciuch-Ciuch-Babka we Wrocławiu), gdzie uczestnicy spotkań mogą wymieniać się ubraniami, biżuterią, akcesoriami. Swapping parties organizuje również Ośrodek Rozwoju Osobistego Kobiet "Babi Ląd", który odpowiada za organizację Babiego Targu.

Na koniec warto wspomnieć o samej wymianie, bo szkół mamy kilka. W metodzie tradycyjnej po znalezieniu idealnego ubrania (np. spodni bez których nasza dalsza egzystencja będzie bladym cieniem;) szukamy jego właściciela. Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość, bo jak znaleźć właściciela, kiedy w jednym pomieszczeniu znajduje się kilkadziesiąt osób w podobnej do naszej sytuacji. Napad histerii lub głośne nawoływanie nie mają sensu. Jeżeli ktoś szuka wytrwale w końcu znajdzie. Kiedy trafiamy na właściciela pożądanego przez nas obiektu zaczyna się wyrafinowana w swej formie i stara jak świat sztuka targowania. Pozostaje mieć nadzieję, że obydwie strony będą zadowolone z wyników ustaleń (bo znane są przypadki uszkodzenia ciała z powodu ubrania, np. podczas wyprzedaży sukien ślubnych w USA zwichnięcia i złamania są normą). Metoda cashowa lub żetonowa to już wyższy poziom organizacyjny, bowiem wymaga sporych przygotowań. Przynoszone na wymianę ciuchy poddawane są grupowaniu (np. spodnie za 2 żetony, sukienki za 10 żetonów) - ciuchy lądują w sali, gdzie odbywa się impreza, a my z żetonami na wymianę wyruszamy niczym wytrawny myśliwy, by zdobyć najwspanialsze okazy do naszych szaf. I na koniec najważniejsza metoda, tworzona w myśl zasady " ilu organizatorów i uczestników, tyle metod wymiany". W niej bowiem zawiera się cały szereg sposobów na wymianę, wszystko zależy od wyobraźni i poziomu naszej desperacji, by zdobyć dany ciuch.

15:53, ma.demoiselle , Inspiracje
Link Komentarze (1) »

Do pokazu pozostało już tylko kilkadziesiąt godzin. Jutro czeka nas próba:) relację zamieszczę w piątek.

Tymczasem kolejna część fotoreportażu z przymiarki w LPP.

 

12:28, ma.demoiselle , Szmatrix
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 01 czerwca 2009

Powoli zbliżamy się do Szmatrixowej soboty. 6 czerwca nadchodzi wielkimi krokami, wraz z nim wymiana ciuchów i Szmatrix Fashion Show. Pora na wiosenne wietrzenie szaf. Czekamy z wielką niecierpliwością. Szykuje się tydzień naprawdę ciężkiej pracy.

W ubiegłym tygodniu miałam przyjemność spotkać się osobiście z dziewczynami, które wezmą udział w Szmatrix Fashion Show. Wybrałyśmy się wspólnie do showroomu LPP, gdzie rozpoczęły się ekscytujące przygotowania do naszej przygody z modą. Dziewczyn biorących udział w pokazie jest sporo, więc przymiarki odbyły się w dwóch turach. Do dyspozycji miałyśmy ciuchy z najnowszych kolekcji. Dziewczyny z chęcią zaangażowały się w wybieranie i przymierzanie ubrań, w których wystąpią na pokazie. Nie było to wcale łatwe. Szczegółów co do ostatecznego wyboru kreacji nie będę zdradzać, zobaczycie sami już wkrótce:) Wbrew pozorom szperanie w poszukiwaniu wymarzonych ciuchów nie było wcale takie łatwym zadaniem, jak mi się przynajmniej na początku wydawało. Ale na pewno było warto. Jestem przekonana, że godziny spędzone na dobieraniu ubrań i dodatków przyniosą niepowtarzalny efekt. Poniżej krótka foto relacja z naszej wyprawy.

Zapraszamy wszystkich chętnych na Szmatrixa już w najbliższą sobotę, zaczynamy już od 9.30!!!

 

16:31, bluemistress
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 maja 2009

Wyobrażasz sobie talię, którą jesteś w stanie bez problemu objąć dłońmi? Jeśli nie, warto spojrzeć na fotografię znanej francuskiej piosenkarki Polaire z XIX wieku, której talia osy nie jest metaforą.

Gorset kojarzy się nam głównie z XVIII i XIX wiekiem. Jednak jego historia sięga aż do czasów starożytnego Egiptu, Grecji oraz Rzymu. Wiele osób uważa, że w tamtych czasach również panowie używali gorsetu, by podkreślić sylwetkę.

Do łask gorsety powróciły dopiero na przełomie XIII i XIV wieku, wtedy też krawcy wszywali je na stałe w kobiece suknie. Rozwój przemysłu tekstylnego i wzrost popularności jedwabiu, który był za słaby by utrzymać kobiece ciało, przyczynił się do wprowadzenia na rynek pierwszych fiszbin. Przez kolejne wieki kobiety nie rozstawały się z gorsetem.

Na dworze francuskim (za czasów panowania Katarzyny Medycejskiej) wymagano od dam dworu utrzymywania określonego odgórnie obwodu talii (około 13 cali, czyli jakieś 33 centymetry). W  tamtych czasach wprowadzono również gorsety ze stalową ramą, które były sztywne, niewygodne i przypominały damską zbroję.

XVII i XVIII wiek to początek wielkiej popularności gorsetu. Fiszbiny były obowiązkowym elementem garderoby dam, wręcz ich ozdobą. Wykonywano je z metalu, drewna, a także kości słoniowej. Rozwój przemysłu wpłynął także na ewolucję gorsetu. Pojawiły się metalowe dziurki, które ułatiwłąy jeszcze ciaśniejsze wiązanie gorsetu.

Kobiety mdlały, chodziły osłabione, miały problemy z kręgosłupem - jednak gorsetów nie pozbyły się aż do XX wieku, kiedy w końcu pozowolono kobietom odetchnąć. Gorsety zmieniły swoją rolę, stały się częścią bielizny i to nieobowiązkową. Jednak jak to w modzie bywa, w latach 80. Jean Paul Gaultier przywrócił do łask "narzędzie tortur", a skandalistka Madonna ugruntowała jego wielki powrót. Bardzo chętnie po gorset sięgnęła również w swoich projektach Vivienne Westwood.

15:17, ma.demoiselle , Inspiracje
Link Komentarze (1) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
do góry | kontakt | RSS | newsletter | projekt i wykonanie: kate_mac
Partnerzy Lula Swap Show
Liczniki internetowe